Jeżeli zatem odstąpiono od tego ograniczenia w wypadku obcokrajowców zajmujących stanowiska urzędowe, a także innych obcokrajowców, to wolno nam się spodziewać, że zostaniemy potraktowani podobnie. Winni jesteśmy Rządowi Tybetańskiemu głęboką wdzięczność za okazaną nam przychylność i gościnność, z którą spotykaliśmy się na każdym kroku i wyrażamy ubolewanie z powodu wszelkich kłopotów związanych z naszą sprawą. Wyrażamy równocześnie nadzieję, że Rząd Tybetański bez wątpienia zechce zrozumieć nasze położenie: Po tym jak udało nam się wydostać na wolność, znajdziemy się na powrót w obozie, w którym dogorywaliśmy prawie przez pięć lat. Składamy na ręce Rządu Tybetańskiego gorącą prośbę, by zechciał nas potraktować tak, jak inne neutralne kraje traktują zbiegłych z niewoli więźniów i zezwolił nam na pozostanie w Tybecie aż do chwili, gdy będzie możliwa nasza repatriacja. Peter Aufschnaiter Heinrich Harrer” Wyglądało tak, jakby wszystko sprzysięgło się przeciwko nam. Mój iszias atakował mnie tak mocno, że ledwo się ruszałem, a teraz dokuczliwy ból sprawił, że nie mogłem wstać z łóżka. Podczas gdy ja leżałem i jęcząc z bólu łamałem sobie głowę nad znalezieniem jakiegoś rozwiązania, Aufschnaiter ocierał sobie nogi do krwi, biegając w naszej sprawie po całym mieście. To były gorączkowe dni!